Obywatelski sprzeciw posła Sanockiego – Urzędasy boją się obywateli

 – W drodze protestu, w imieniu wszystkich obywateli województwa, którzy chcą tam załatwić sprawę i których się upokarza w ten sposób, rozwaliłem jeden pleksiglas. Jak trzeba, to zapłacę na Caritas – zapewnia Janusz Sanocki. – Policjanci mnie wyszarpali, naruszyli moją nietykalność. Nie wiadomo po co. Idę na komendę złożyć skargę na tych funkcjonariuszy – dodaje poseł. Sanocki zaznacza, że urząd powinien być otwarty dla obywateli, a nie odgradzać się od nich kolejnymi bramkami. Stąd jego „happening”, „czyn rewolucyjny” – jak sam określił swoje zachowanie.

Jak podaje „Nowa Trybuna Opolska” system bramek na terenie urzędu wojewódzkiego w Opolu działa od kwietnia tego roku. Wojewoda opolski uzasadniał wprowadzenie go względami bezpieczeństwa. Aby przejść przez bramki, trzeba podać cel wizyty oraz wylegitymować się. Potem otrzymuje się specjalną przepustkę. Przy okazji wprowadzania bramek przy wejściu do gabinetu wojewody pojawiła się też kamera. (http://www.tvn24.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *